• Wpisów:27
  • Średnio co: 84 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 10:59
  • Licznik odwiedzin:3 210 / 2363 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Witajcie.
Przestałam liczyć dni, godziny i minuty. Ostatnie tygodnie były dla mnie okropne.
Skończyły mi się leki uspokajające, do lekarza długi termin i zaczęłam świrować ! Ogarnął mnie niepokój i strach. Zaczęłam wewnętrznie umierać. Po raz kolejny utknęłam gdzieś pomiędzy. W zawieszonym świecie melancholii.
Nie cierpię tego uczucie paraliżu. Jak tu żyć gdy kończą się leki ??
Przynajmniej moja obsesja na punkcie wagi lekko ustąpiła. Tylko LEKKO +]
Próbuję być normalna. Staram się ale nie zawsze daję radę. Cóż począć. Takie życie.
Raz na wozie, raz pod wozem...

Przydałby mi się długie wakacje gdzieś na piaszczystej słonecznej plaży. Nic tylko odpoczywać i nie myśleć !

INSPIRACJE:





 

 

Po moim obżarstwie weekend minął spokojnie. Zrzuciłam to co pochłonęłam chociaż nie było łatwo. ^^
Teraz staram się panować nad swoimi dłońmi, które raz po raz próbują zajrzeć do lodówki.
Panuje nad sobą , panuję.
Zaczynam każdego dnia być coraz bardziej dumna z siebie. Z tego jaką osoba się staję.
Z przyjemnością kupiłam sobie cudowny strój kąpielowy bez żadnego wahania.
Dla mnie to coś niezwykłego...
Dzisiaj miałam chwilę słabości jakąś godzinę temu.
Jutro to spalę. Kraków działa na mnie stresująco a przez stres chudnę ^^
Chociaż jedna pozytywna rzecz
Wciąż widuję grubasa w lustrze, ale coraz rzadziej. Zaczęłam wierzyć w siebie i swoje możliwości.
Mam nadzieję że potrwa to dłużej niż tydzień.
Trzymajcie kciuki ^^

INSPIRACJE:







Uwielbiam płaskie brzuchy ! ! !
Hmmmm i te nogi ...
  • awatar Markowa Szafa: Witam, może coś Ci się spodoba? Rzeczy nowe i używane - zawsze markowe. Pozdrawiam i zapraszam! Codziennie nowe oferty i akcje promocyjne :) markowaszafa.pinger.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Dzisiejszy dzień minął tragicznie. Wyjadłam połowę lodówki i jest mi z tym źle. Pewnie waga skoczy o jakiś kilogram. Jestem taka zła na siebie za to co zrobiłam. Nie żartuje. W lodówce został ser żółty i czerwona papryka...
To taki smutne. Czuję że nie panuje nad swoim życiem a tak bardzo chcę. Chce być szczęśliwa, a nie będę dopóki nie schudnę.
To żałosne, uzależnić swoje życie od wagi. Tak długo czułam się brzydka i traktowana jak szmata że zapragnęłam być normalna i kochana.
Każdy zwraca uwagę na wygląd, nie oszukujmy się.
Dla mojego otoczenia miało to ogromne znaczenie. Gruba Patrycja nie była zapraszana na imprezy czy wypady do kina. Nigdy nie miała chłopaka, a o całowaniu nie mówiąc.
Chciałabym usłyszeć chociaż jeden komplement.

INSPIRACJE:






Znacie jakiś sposób na zaprzestanie objadania się?
Cokolwiek. Nie mogę dłużej wyjadać całej lodówki.
Błagam. Pomóżcie !!!
  • awatar heavenly: Może pomyśl o diecie Montignaca? To ta z niskim IG. Produkty o niskim indeksie glikemicznym powodują, że w organizmie nie dochodzi do hipoglikemii. Długo nie czujesz głodu i zapobiega to napadom. W internecie jest dużo informacji na ten temat.
  • awatar not.perfect: bez silnej woli i ustaleniu sobie jasnych zasad nie pociągniesz. jak chcesz coś zjeść to poćwicz trochę albo spójrz w lustro, w to co ci się w ciele nie podoba. musisz się zmotywowac :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

DZIEŃ 6
WAGA 56,9kg
CEL 50kg

W końcu na wadze troszkę mniej. To chyba przez to że jestem chora. Szukam po całym domu wyłącznie czegoś słodkiego Skoro nie mogę czekolady odpada wszystko co do tej pory tak naprawdę kochałam.
Wczoraj by nie zjeść Liona zakleiłam go taśmą malarską, wypisałam na nim obietnicę i schowałam głęboko do torby.
Kusi mnie ale ilekroć na niego spojrzę, odkładam go, bo wiem jaki mam cel. Będę tak robić z każdą słodkością, która wpadnie mi w ręce, a niebawem zobaczę wymarzoną liczbę na mojej szklanej wadze +]

INSPIRACJE :





 

 

DZIEŃ 5
WAGA 57,2kg
CEL 50kg

Właśnie się dowiedziałam że biorąc antydepresanty nie powinno się jeść serów żółtych, wędzonych ryb i czekolady. Czyli kolejne produkty wypadają z mojego jadłospisu. Mam kolejna motywacje by schudnąć ^^
Może to wymysł mojej wyobraźni ale czuję się gruba.
Całe życie taka byłam, a teraz gdy ktoś na mnie patrzy mam wrażenie że widzi grubasa !
Depresja, fobia i nerwica wywołały we mnie wiele zmian a jedną z nich jest moja waga.
Dlatego za wszelką cenę bronię się przed przytyciem nawet o kilka deko. Stałam się cholerną perfekcjonistką, która za wszelką cenę będzie idealna.

INSPIRACJE:







3 ^^ idealny brzuch^^
  • awatar heavenly: Myślę, że w swoich oczach nigdy nie będziesz idealna. Teraz może ci się wydawać, że tak będzie. To jest zgubne. A do celu mało zostało:)
  • awatar ZyjącaMarzeniami: Tez tak o sobie mysle ! .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

DZIEŃ 4
WAGA 57,2 kg
CEL 50kg

Wszystko wróciło do normy. Strach przed stanięciem dzisiaj rano na wadze był ogromny. Liczyłam że będzie dużo więcej a tu proszę ! Byłam, a właściwie jestem zaskoczona +]
Kupiłam nowy strój kąpielowy. Założę go dopiero gdy moje ciało będzie w pełni przygotowane na letni sezon.
Do tej pory usłyszałam już wiele komentarzy na mój temat. No cóż 13 kg mniej to nie lada wyczyn...

INSPIRACJE:







Idealnie
 

 

DZIEŃ 3
WAGA 57,3kg
CEL 50kg

Nie jest wcale tak źle. Waga lekko większa ale to przez to że nadeszły "te dni". Normalne.
Gdy nadchodzi weekend zaczyna się nadzór nad tym ile jem i czy jem. Tata wpycha we mnie coraz to więcej i więcej patrząc na mój talerz. To jest straszne. Zawsze po takiej niedzieli ważę dużo więcej, aż boję się jutro stanąć na wadze.
Ten pościg za doskonałością jest męczący ale wiem że warto. +]

INSPIRACJE:






Numer 3 <3<3
 

 

DZIEŃ 2
WAGA 57,2kg
CEL 50kg

Jestem taka zmęczona. Ta pogoda mnie dobija. Nic tylko siedziałabym sobie w domu oglądając durne seriale.
Gdy siedzę sama zaczynam jeść i to ilościach przekraczających moje wyobrażenia. A później to zwracam...
Okropny jest mój żywot. Okropny jest ten stan...
Nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi, rozmowy czy wypady, ale wytrwam i osiągnę swoją wymarzoną wagę, a wtedy wszystko wróci do normy.

INSPIRACJE :






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Do końca czerwca muszę dobić do 50kg. Zaczynam od dzisiaj. Muszę osiągnąć swój wymarzony cel.

DZIEŃ 1:
WAGA ; 57,2 kg

Trochę inspiracji na dzisiejszy dzień.





  • awatar heavenly: Zaczynałam od tej wagi. Mamy ten sam wzrost. I ten sam cel.
  • awatar uninvited_insomnia: no może ja nie tak ambitnie, ale również walczę o perfekcję:) trzymam kciuki! świetne inspiracje!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Waga ; 57 kg.
Stan ; Wściekła !
 

 
Rzuciłam się na jedzenie... Coś strasznego.
Żałuję cholernie żałuję !!!
 

 
Rano moja waga wynosiła dokładnie 56,4 kg.
Cudowne uczucie.
Wczoraj zobaczyłam moją sąsiadkę. Wyglądała cudnie. Wysoka, chuda, piękna...
Obiecałam sobie że też tak będę wyglądać.
Chcę być taka jak ona. IDEALNA.!!
Od jutra wyrzucam ze swojej diety wszelkiego rodzaju wędliny i mięsa. Pozbycie się masła nie było takie trudne więc pójdzie mi łatwo.
Trzymajcie kciuki !

INSPIRACJE;




 

 
Dzisiaj rano waga wskazała magiczne 56,7 kg.
Oby tak dalej.
 

 
Jestem taka głodna ! Próbuję zając się czymś i przestać myśleć o głodzie...
Będę chuda !



 

 
Stając dzisiaj rano na wadze zobaczyłam tragiczną liczbę 57,4 kg.
Załamałam się. ;/
Moje straszne napady dają o sobie znać. Muszę odnaleźć moją silną wolę i wrócić do cudownego stanu chudości !!

trochę inspiracji :





 

 
Od trzech dni jem na okrągło. nie mogę się powstrzymać. POMÓŻCIE !!!

 

 
Jestem taka głodna ! Wytrwam...Muszę...
 

 
Wczorajsze imieniny dziadka nie złamały mnie. Nic nie zjadłam. Jestem z siebie dumna.
Dzisiaj zielona herbata i kawa
 

 
Jeszcze 2kg mniej i mój cel na maj zostanie osiągnięty !




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Inspiracje :






  • awatar Emka♥: super zdjęcia ;) zapraszam do mnie dodałam nowy outfit ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciałabym w dniu swoich urodzin ( 19.05 ) stanąć na wadze i ujrzeć magiczną liczbę 55 kg...
Już nie wiele pozostało do końca xd
 

 
Ta bulimia mnie kiedyś zabije !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy całe życie jesteś w cieniu to nawet najmniejszy promień światła sprawia ból...
 

 
  • awatar Gość: pozytywne zdjęcie poprawiające humor
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Save me, I'm lost
oh lord I've been waiting for you
I'll pay any cost
save me from being confused
show me what I'm looking for
  • awatar Little Mariszka: "Zdanie sobie sprawy" to pierwszy krok. Ponoć później jest z górki. P.S. Jesteś wyższa ode mnie o 1 cm. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie.
To mój pierwszy wpis jak widać
Założyłam ten blog by mnie motywował do walki. Pragnę schudnąć. Sama sobie z tym nie radzę, a pisząc będę miała poczucie,że jednak nie jestem sama.
Chcę w siebie uwierzyć i może w końcu to zrobię...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›